Anonymous

User:Mikkelson: Difference between revisions

From Elwiki
no edit summary
(Created page with " == Mikkelson == '''Historia''' Gdy dotarł do przystani zwanej stroną główną Elwiki PL, przeraził się niezmiernie. Widział bowiem straszliwe napisy, przekazujące pew...")
 
No edit summary
Line 1: Line 1:


== Mikkelson ==
== Alice ==
'''Historia'''
'''Historia'''
 
Nazywam się Alice, mam 15 lat i walczę mieczem. Opowiem wam swoją historię, trochę smutna, ale... No zawsze jakaś...
Gdy dotarł do przystani zwanej stroną główną Elwiki PL, przeraził się niezmiernie. Widział bowiem straszliwe napisy, przekazujące pewną wiadomość, jednak nie wiedział jaką... brzmiały one następująco:
A więc- uciekłam z domu w wieku 12 lat, rodzice mnie bili oraz zmuszali do ciężkiej pracy- każda ocena ze szkoły poniżej 5- była trakowana jak 1. Niestety, tak było. Czyli kary, kary, i jeszcze raz kary. Na wszystko. Na zabawę, na książki. I popędzanie do nauki...
A więc, uciekłam z 30000 ed. Nikt nic niczego nie zauważył...
A w sumie, nawet nie żałuję, że zabrałam im te pieniądze. Mają kasy jak lodu, za godzinę zarabiają 6000 ed, także to mała suma. Jak dla nich. Dniówka taka. Kupiłam sobie jedzenie i rzecz, na którą nigdy by się nie zgodzili, zbesztali i przy okazji pobili- ładny, prosty, wyważony miecz.
Dbałam o niego przez te wszystkie lata...
A dni na ulicy były ciężkie, ale spotkałam wiele wspaniałych osób. Harry'ego, Josepha i Kaithlyn- trzech 13-latków, którym rodzice zgotowali równie podły los jak mój. Tylko ci nie mieli pieniędzy, wspieraliśmy się przez cały czas.
Aż do świąt 2,5 roku po moim odejściu.
Otóż, gdy śpiewaliśmy kolędy i rozdawaliśmy sobie drobne upominki typu czekolada, napadło nas parę osób. Oberwałam pierwsza, nikt nie umiał się bić... Wszyscy dostali parę ciosów pałką... umarli na moich oczach...
Nagle ktoś ze złończyńców odwrócił mnie twarzą w stronę bandy. Ktoś krzyknął " To ona! " i dostałam kolejny cios pałką w twarz. Ja również odeszłam...
Widziałam swoje ciało, i nić wiążącą mnie z nim. Byłam zdziwiona, że widzę siebie, mimo, że umarłam. Coś nagle kazało mi polecieć w górę, więc poleciałam.
Znalazłam w się niebie, a dookoła mnie było mnóstwo osób, które w przeciwieństwie do mnie nie miały nici. Przechadzałam się między postaciami, a gdy pragnęłam jakiejś dotknąć, to ta osoba znikała, rozpływała się w powietrzu. Postacie były ubrane w białe szaty, były wśród nich i biali, i czarni, wszystkie nacje świata.
W końcu doszłam do tronu, na którym siedział ktoś. Ubrany w połowie w białe, w połowie czarne szaty. Spytał się mnie jak się nazywam, jak umarłam, wypytywał mnie o moje życie. Z początku skrępowana, zaczęłam po chwili mówić o swoim dotychczasowym żywocie na ziemi- o rodzicach, bezdomności, o moich przyjaciołach.
A on się mnie spytał " Czy masz jakieś 2 życzenia? ". A ja odpowiedziłam
" Chcę wrócić na ziemię i dowiedzieć się, czemu moi rodzice mnie tak nienawidzili ".
A on powiedział " To nie są twoi rodzice. To demony w ludzkim ciele. A ty zostaniesz sługą aniołów i będziesz bronić ziemi. Niestety, jako, że zostałaś córką diabłów, nie będziesz miała jak na razie anielskiej mocy. Ale będziesz walczyć z demonami ich własną bronią- mrokiem ".
I oto moja historia. Wróciłam na ziemię, zobaczyłam obok siebie ciała moich towarzyszy, rozpłakałam się. Odmówiłam za nich modlitwę, wzięłam miecz, i odeszłam.
Kilka dni później poznałam Elesis, która udzieliła mi paru lekcji szermierki. Mogę się bronić, jak przystało na wojowniczkę!
I pomścić przyjaciół.
=Zmiany klasy=
Alice > Medium > Wysłanniczka Umarłych > ???
Alice > Strażniczka Sprawiedliwości > Naczelny Anioł > Legenda Aniołów
Alice > Nadzieja Ludzkości > Zastępczyni Aidena > ???
122

edits